Nie uważam, żeby to było nieprawdziwe przedstawianie rzeczwistości.
Uważam, że dokładnie tak jest, że świat zmierza ku zagładzie i wszędzie, a konkretnie to tam, gdzie jest możliwość wywarcia wpływu, jest tylko hipokryzja i żądza pieniądza. Nie mówimy o o ludziach, którzy starają się poprawiać aktualny stan świata i działających po to, aby było lepiej. Tacy ludzie w aktualnym systemie ziemskim (posiadaczy ziemskich, fedualnym itp.), bo uważam, że do tego wróciliśmy z powrotem, nie mają wpływu.
Kto w głównonurtowych polskojęzycznych mediach o tym mówi? O tym, że jesteśmy w dupie i, że potrzebujemy naprawdę ogromnych nakładow ludzkich, pieniężnych na faktyczne ratowanie planety?
A czym są te „emissions” dokładnie? I jak to się ma do kolejnych prognoz klimatycznych, które tak samo jak wszystkie poprzednie co roku okazują się zbyt optymistyczne i trzeba je skorygować w tę niestety gorszą stronę? Bo okazuje się, że na przykład metan ma xx- a nawet xxx-krotnie większy wpływ na zmiany klimatyczne, niż dwutlenek węgla, a metanu „produkuje” ludzkość coraz więcej, i to właśnie w zaawansowanych gospodarkach, np. USA. Czy np. to jest zawarte w tych emisjach?
Ciekaw jestem też, czy biorą pod uwagę to, co produkujemy pośrednio, zlecając produkcję towarów kupowanych gospodarkom biedniejszym. Bo to takie trochę przekłamane się wydaje - ja nie produkuję zanieczyszczeń, bo nic nie produkuję, sąsiad robi moje produkty i zanieczyszczenia.
Mogę spytać które miejsce na ziemi uznajesz za fajne dla mieszkańców? Jeśli w obecnych czasach takiego nie widzisz, to w dowolnym momencie historycznym. Chciałbym lepiej zrozumieć Twój punkt widzenia, więc zastanawiam się co uznajesz za przykład “udanego” społeczeństwa.
Ciekawe pytanie, zastanawiam się co może wnieść odpowiedź.
Ciężko mi powiedzieć, bo muszę bazować głównie na zewnętrznej wiedzy, ew. osobistych doświadczeniach, których nie ma tyle, co potencjalnych miejsc na Ziemi. Fajnych miejsc jest dużo, w dowolnym momencie historycznym to wydaje mi się, że teraz jest najlepszy moment, przynajmniej w większości Europy, która to wydaje mi się chyba najlepszym miejscem do życia. Bardzo miło wspominam covidowy Amsterdam, fajnie działające miasto i infrastruktura - turyści (bo pandemia) = bardzo fajne miejsce do życia. No i ludzie bardzo przyjaźni i otwarci.
[edit]
Dużym minusem jednak są ceny najmu i kupna nieruchomości.