Trzeba się przygotować na 3 noclegi we współdzielonym pokoju (organizuje @kpc i z tego co rozumiem, jest już spory pośpiech). Dodatkowo dochodzi koszt 2x15 EUR za transport z lotniska oraz jedzenie (drogie, jak na każdej konferencji).
(btw, chyba przyda się na FOSDEM wydzielić oddzielny temat)
Zapraszamy na parapetówkę!
Mamy już lokal, więc czas go odpowiednio uczcić! Serdecznie zapraszamy Was na parapetówkę, która odbędzie się w niedzielę, 13 kwietnia 2025 w naszym nowym hakerspejsie przy ul. Słowackiego 13. To świetna okazja, żeby zobaczyć przestrzeń, porozmawiać o planach na przyszłość i po prostu dobrze się bawić. Startujemy o 16:00 , ale wpadajcie, kiedy Wam pasuje – będziemy na miejscu do późnego wieczora. Zapewniamy przekąski i dobrą atmosferę, a jeśli chcecie przynieść coś od siebie – śmiało!
Tylko nie ma w tym roku takich fajnych połączeń lotniczych do Brukseli, jak rok temu, gdzie mieliśmy dosłownie dzień przed Fosdemem bezpośredni lot z Łodzi i dzień po bezpośredni powrotny, i to za absolutne grosze.
Tzn. powrotny, jak dobrze pamiętam, jest, ale do Brukseli trzeba kombinować albo przez Warszawę (ale tam lot był, jak dobrze pamiętam, wcześnie rano), albo przez Wrocław. Albo po prostu potłuc się pociągami.
Chyba, że bardzo będziecie chcieli ten LOT za 600 zł…
Plus tej opcji za 600 zł jest taki, że z Warszawy, czyli bliżej, i w Brukseli leci na Zavantem, czyli główne lotnisko (choć też chyba z pół godziny się stamtąd do miasta jedzie), a nie na Charleroi, skąd się tłucze ok. godziny autobusem bądź z przesiadką autobus->pociąg. Ale z tą Brukselą to nie ma aż takiej różnicy, a czy z Łodzi mamy się tłuc do Warszawy, czy do Pyrzowic, też tak wielkiej różnicy nie ma.
przedwczoraj kupiłem wlasnie z Pyrzowic na piatek i powrót do Łodzi w poniedziałek, wiec na 99.99% zamierzam być. Potem odkrylem, ze to lotnisko zasadniczo nie jest w Brukseli więc pozostaje jeszcze kwestia tych 70 km rozstrzału.
Do Brukseli są z tego lotniska 2 opcje dojazdu, koszt to było chyba kilkanaście euro, i jakaś godzina drogi.
Można autobusem firmy prywatnej, który jeździ co 20 minut do największego dworca kolejowego Brukseli (ale z tego co czytałem zdarza się, że brakuje w nim miejsc i trzeba czekać na następny) lub lokalnym takim a’la PKS-em, z którego w pobliskim miasteczku przesiada się na skomunikowany pociąg (taki typowy regionalny piętrus podobny, jak można spotkać w Kolejach Mazowieckich czy Deutsche Bahn), który z kolei w Brukseli staje na kilku stacjach - ta opcja jest co 30 minut, ale jest nieco tańsza i omija się ewentualne korki. W tym roku jechaliśmy tą drugą.
W tamtym roku dało się w piątek lecieć z Łodzi (teraz niestety to połączenie jest przesunięte na sobotę) i ten samolot kosztował jakoś w granicach 50-100 zł nawet jeszcze jakiś tydzień przed odjazdem. Ale nie ma pewności, jak będzie z tym katowickim.
Jakieś drugie tyle co za samo przewiezienie samolotem mojej osoby dopłaciłem za mały bagaż (duży podręczny lub mały rejestrowany, wychodziło podobnie kosztowo, a nie chciałem się upychać w mały podręczny), ale to i tak była dobra cena.
Bardziej niż o dojeździe warto by było pomyśleć o noclegu, bo noclegi w Brukseli w okolicy Fosdemu są drogie. W tym roku spaliśmy w 3 osoby w hotelu Van Belle. Było bardzo spoko, ale nie najtaniej - może z większym wyprzedzeniem znajdzie się lepszą cenę, ale to należałoby się zebrać i wiedzieć, ile mamy osób.