Jako, że na ostatnim spotorgu (5.05.2026) zapadła decyzja o nabyciu drugiej w miarę prostej w obsłudze drukarki do 5000 PLN, zaczynamy dyskusję co kupić.
Na samym spotorgu przeważył pogląd, że jest potrzebna dukarka ogólnego użytku ze względu na duże obłożenie pożyczonej przez Paligumę BambuLab PS1, której szybkość działania i wygoda użytkowania powoduje, że jest na niej w tej chwili drukowane jakieś 90% + wydruków i zaczyna być problemem dostęp do niej, bo pracuje ona prawie na okrągło.
W dyskusji na czacie druk3D pojawiło się kilka propozycji, ale też pojawiła się opinia aby zacząć od definicji potrzeb.
W związku z tym zacznijmy może od ankiety potrzeb:
Chcę drukować rzeczy większe niż jest to możliwe na obecnych drukarkach
Chcę drukować rzeczy wielokolorowe
Ważna jest dla mnie szybkość drukowania
Ważna jest dla mnie prostota i wygoda użytkowania
Ważna jest dla mnie otwartość systemu drukarki
Ważna jest dla mnie uniwersalność (szeroki zakres parametrów druku i stosowanych filamentów)
Wolę drukarkę dającą możliwość jej modyfikowania (grzebania w niej) niż drukarkę łatwą w obsłudze.
Co do punktu “Chcę drukować rzeczy większe niż jest to możliwe na obecnych drukarkach”, to przypominam, że drukarka którą przyniósł Inoru ma stół 25x25cm ale można robić bardzo wysokie wydruki, i jest ona sprawna, tylko trza z karty SD drukować.
Termin głosowania już minął, więc czas wyciągnąć wnioski. Wyszło, że najważniejsza jest łatwość korzystania z drukarki, na drugim miejscu jest otwartość systemu, na trzecim uniwersalność. Natomiast możliwość druku rzeczy dużych, wielokolorowych i szybkość drukowania mają mniejsze znaczenie.
W związku z tym proponuję zacząć składać konkretnie propozycje drukarek do 5 k PLN, które spełnią kryteria łatwości drukowania, otwartości systemu i uniwersalności.
Do listy propozycji dorzuciłbym drukarki dwudyszowe. Dwie dysze to ogromna zaleta przy druku: zero marnowania filamentu na wieże czyszczące (purge tower), znacznie szybszy druk wielokolorowy i możliwość łatwego stosowania materiałów podporowych o słabej adhezji, które po prostu bezproblemowo odrywa się od modelu.
Bambu Lab X2D bo ma najlepszą wygodę użytkowania i system dwudyszowy, który daje szybszy druk wielomateriałowy, mniej strat filamentu i wygodniejsze supporty.
Jeśli bardziej zależy nam na otwartości systemu i możliwościach modyfikacji, to Creality K2 Plus / K2 Combo.
Snapmaker jest taki sobie jeżeli chodzi o cena/jakość, solidny sprzęt, support i spolecznosc istnieją, czesci zamienne nie są najtansze ale istnieją. Częściowo jest open source, bo np. ich dedykowany soft ze slicerem jest open source na zasadzie “załatajcie sobie jak nie pasi”. Muszę się zsyncować co do U1, bo mam doświadczenie z A350T które będąc 3 w 1 w praktyce było 1 w 1, bo drukarsko odstawali te kilka lat temu.
U1 - bardzo pozytywne recenzje, pytanie na ile potrzebujemy multimaterial?
Zgłaszam kolejną skrajność - Sovol SV08 Max za 4 tys. PLN ze stołem 500x500x500. Jedyna rzeczy która ściągnie mnie do HSa jeżeli będę potrzebował wydrukować coś serio dużego. Rozmiar jest IMO niepraktyczny żeby ktokolwiek sobie taką kupił do domu.
Jeśli w czołówce kryteriów wyboru wynikających z ankiety jest “Ważna jest dla mnie otwartość systemu drukarki” to może nie ładujmy się w “wystarczy tylko spatchować, wystarczy tylko zbudować…” zwłaszcza jeśli pierwszym kryterium było “Ważna jest dla mnie prostota i wygoda użytkowania”. Najlepiej jakby out of the box wspierała to Cura, Orca albo ewentualnie PrusaSlicer.
Ma to sens ale jak już trzymamy się wyników ankiety to najpierw wypadałoby szukać bo modelach z osłoną a może i podgrzewaniem i konkretnym hotendem żeby mieć większe możliwości doboru filamentu. W takim wypadku multimaterial też ma sens a w naszym budżecie duży rozmiar ORAZ uniwersalność może się już nie zmieścić
No i pytanie czy dla nas drukarka w takim rozmiarze będzie praktyczna. A problem rozmiaru zawsze można próbować rozwiązać drukując w kawałkach
Doprecyzuj prosze z jakich filamentów chcesz korzystać? Nawet P1S daje sobie radę z prawie wszystkim ze stalową dyszą, najwyżej temperatura stołu jest problemem.
Gadaliśmy z Jerrym o tym gdzie ew upchnąć nową drukarkę - więc to jest kwestia tego czy dana drukarka wejdzie do regału na drukarki, czy będzie ją trzeba stawiać na jakimś stole i pytanie wtedy jakim i gdzie. Warto dzisiaj pomierzyć ten regał, żeby wiedzieć co się w nim da max upchnąć. No i sam rozmiar roboczy wg ankiety nie ma bardzo wysokiego priorytetu.
Pomierzyłem i tam jest - jakby bamboo i jeden ender miał się zostać - box 60 x 70 x 91 - przy czym pionowy wymiar da się powiększyć jeszcze o jakieś do 15 cm opuszczając półkę na której wszystko stoi lub podnosząc półkę górną, tyle, że to pewnie pogorszy ergonomię korzystania.
Na wszystko o jakimś wyraźnie większym polu roboczym musielibyśmy znaleźć inne miejsce.
I jako, że propozycje miały być do dzisiaj to ja zgłaszam tego zwykłego sovola sv08 i w budżecie zostanie jeszcze na obudowę do niej. Jeżeli chodzi o precyzję wydruku to nie jest to Bambu Labs ale z drugiej strony jeśli chodzi o slicer, oprogramowanie, jakieś konta chmurowe to też nie jest to Bambu Labs. Czytałem przez chwilę o tym Creality K1 i tam też są jakieś dziwne historie - ich własny slicer, binarne bloby w firmware a jakość to nadal nie jest Bambu albo Prusa więc chyba nic nie zyskujemy.
Na czat drukarkowy wpadło jeszcze jakieś QIDI ale tylko z sugestią “niech ktoś sprawdzi” a na to nie miałem czasu spojrzeć.
na obronę mojego słabego wpisu sprostowanie: SNapmakerowy “Luban” jest pełnosprawny, ale mialem na mysli o feature requesty. No i starsze snapmakery na 100% są kompatybilne z Orca Slicerem a więc i pewnie z byle czym innym. Firmware to jest Klipper albo Marlin, zalezy od genercjii.
Ja bym tez poza Snapmakerem propsował Sovola (czyli Voron) tak jak na kanale.
To ja dorzucę jeszcze QIDI, które są tak samo “OSS” jak Sovol (tj. przekonwertujesz je na OSS kosztem gwarancji? patrz repo, slop), ale lepiej zbudowane, mają swój klon AMS i mają filtry(!).
IMO należy najpierw poddać pod głosowanie klasę drukarki / skalę wydatku, potem konkretny model. Dla mnie najrozsądniejsza opcja to wydać połowę budżetu na coś wystarczająco dobrego - a jak widać da radę w tej cenie mieć “engineering materials” przy sensownym polu roboczym.